2022-09-06 18:04:43 JPM redakcja1 K

Piłka ręczna. Sezon 2022-2023 w Superlidze Kobiet ruszy 9 września. Tytułu mistrzowskiego broni Zagłębie Lubin

Mecz MKS FunFloor Lublin z EUROBUD-em Jarosław, zaplanowany na 9 września 2022 r., rozpocznie nowy sezon ekstraklasy piłkarek ręcznych. Tytułu broni MKS Zagłębie Lubin, a zdetronizować mistrza zamierza ekipa lubelska. ...

Mecz MKS FunFloor Lublin z EUROBUD-em Jarosław, zaplanowany na 9 września 2022 r., rozpocznie nowy sezon ekstraklasy piłkarek ręcznych. Tytułu broni MKS Zagłębie Lubin, a zdetronizować mistrza zamierza ekipa lubelska. Plany tej dwójce może pokrzyżować KPR Gminy Kobierzyce.

 

- Zapowiada się bardzo ciekawy sezon. Co najmniej pięć drużyn ma szanse na medalowe miejsce. Wszyscy z dużym zainteresowaniem oczekujemy występów Galiczanki Lwów - powiedział Piotr Należyty prezes zarządu Superligi, która zawiaduje rozgrywkami.

Jeszcze na początku maja władze ligi zapowiadały, że dopiero od sezonu 2023/2024 liczba drużyn wzrośnie z ośmiu do dziesięciu. Tymczasem wojskowa inwazja Rosji zmieniła także sportową rzeczywistość w Ukrainie. To w dużej mierze miało wpływ na przyspieszenie wprowadzenia reformy rozgrywek.


Galiczanka Lwów powalczy w superlidze z polskimi zespołami

Zbliżający się sezon będzie podzielony na dwie fazy. W pierwszej każdy z dziesięciu zespołów zagra mecz i rewanż. Następnie czołowa szóstka będzie rywalizowała o medale mistrzostw Polski, a drużyny z miejsc 7.-10. o utrzymanie. Liczba spotkań do rozegrania, w przypadku najlepszych drużyn, pozostała niezmienna – 28. System play off, nawet w walce o podium, nie będzie stosowany. Z ligi spadnie ostatni zespół, a dziewiąty powalczy o otrzymanie w Turnieju Mistrzyń I ligi.

- Klub ze Lwowa będzie normalnie klasyfikowany, ale nie będzie mógł zdobyć medalu mistrzostw Polski, ani prawa do gry w europejskich pucharach. Zawodniczki z Ukrainy będą miały taki sam status jak polskie piłkarki - powiedział Należyty.

Kierownictwo Galiczanki, 7-krotnego mistrza Ukrainy, początkowo miało dużo wątpliwości, ale ostatecznie zdecydowało się grać w polskiej lidze. To pierwszy przypadek w historii kobiecego szczypiorniaka w Polsce, aby w rozgrywkach klubowych wystartował zespół z zagranicy. Warte podkreślenia jest to, że wszyscy krajowi uczestnicy jednogłośnie zgodzili się na rywalizację ukraińskiej drużyny. Galiczanka mecze w roli gospodarza będzie rozgrywała w podstołecznych Markach.

   - Galiczanka spełniła wszystkie wymogi licencyjne. To nie była tylko kurtuazja z naszej strony. Podobnie bezproblemowo przedstawia się sprawa z Ruchem Chorzów. Jak na beniaminka drużyna z Gniezna, przy dużym wsparciu władz lokalnych, złożyła bardzo dobry wniosek - zapewnił Piotrek Łebek, komisarz ligi.

Budżet Galiczanki jest niższy w porównaniu do najlepszych polskich klubów. Fachowcy prognozują, że ukraiński klub nie powinien mieć problemów z zajęciem miejsca w pierwszej szóstce ligi.

Nowe punkty na ekstraklasowej mapie: Gniezno i Chorzów
W superlidze, oprócz Galiczanki, będą jeszcze dwa nowe kluby: Ruch Chorzów i MKS PR Urbis Gniezno. Chorzowianki po rocznej grze w 1. lidze wróciły do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dziewięciokrotne mistrzynie kraju (ostatni raz tytuł zdobyły w 1980 roku) w minionych rozgrywkach występowały nie tylko w polskiej lidze, ale też w MOL Lidze. To rozgrywki w Czechach i na Słowacji. Tam zajęły 11. miejsce na 14 ekip.

Piłka ręczna w 70-tysięcznym Gnieźnie funkcjonowała dotąd trochę w cieniu żużla, sportu, który ma w tym mieście ogromne tradycje i rzesze kibiców. To się jednak powoli zmienia, bowiem żużlowcy od kilku lat rywalizują tylko na zapleczu ekstraligi, a szczypiornistki MKS PR Urbis zanotowały historyczny awans.


Zagłębie pozyskało Janę Sustkovą.

Wśród najciekawszych transferowych ruchów trzeba wymienić rozgrywającą pozyskaną przez Zagłębie, 24-letnią reprezentantkę Czech Janę Sustkovą. Ten kierunek wybrała również utalentowaną reprezentacyjną bramkarka Barbara Zima. W Lublinie najbardziej zadowoleni są ze sprowadzenia doświadczonej reprezentantki Słowacji, rozgrywającej Marianny Rebicovej. Cennym nabytkiem wicemistrza Polski jest Magda Więckowska, która w zeszłym sezonie zajęła 2. miejsce w klasyfikacji strzelczyń ekstraklasy.

Kluby kobiecej ekstraklasy dysponują znacznie mniejszymi budżetami niż w męskich rozgrywkach. A trzeba mieć świadomość, że miesięczna gaża reprezentantki Polski, w zależności od pozycji i stażu, to suma rzędu 8-15 tys. zł. Dobra leworęczna zawodniczka z zagranicy to koszt ok. 8 tys. euro. Szkopuł w tym, że na rynku bardzo mało jest takich zawodniczek.

Wykładnikiem siły ligi jest pozycja w europejskich pucharach. Polskie kluby często rezygnowały z występów w tych rozgrywkach z przyczyn finansowych. To się na szczęście zmienia. W kwalifikacjach Ligi Europejskiej zagrają kluby z Lublina i Lubina. Na europejskiej arenie, w Pucharze EHF, zadebiutują zespoły z Kobierzyc i Jarosławia.

Z każdej serii ligowej będzie transmitowany jeden mecz na antenie w TVP Sport. Pozostałe spotkania będą dostępne w Internecie pod adresem Emocje.TV.

To ostatni sezon, do którego prawa ma telewizja publiczna. Władze ligi prowadzą rozmowy z kilkoma potencjalnymi nadawcami.

Autor:
Artur Bogacki

Żródło:
pap, dziennikpolski24.pl

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.


INNE WIADOMOŚCI


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE