2024-05-26 22:26:27 JPM redakcja1 K

„Sygnaliści twierdzą, że w izraelskim obozie zatrzymań dochodzi do powszechnych nadużyć”

Źródła opisują, że palestyńscy więźniowie są bici, trzymani w kajdanach przywiązani do łóżek szpitalnych lub zmuszani do stania przez wiele godzin.

Zdjęcie: theguardian

Więźniowie przetrzymywani w izraelskim obozie zatrzymań na pustyni Negew są poddawani powszechnym fizycznym i psychicznym nadużyciom, z co najmniej jednym zgłoszonym przypadkiem, w którym mężczyźnie amputowano kończynę z powodu obrażeń doznanych w wyniku stałego zakuwania w kajdanki, jak twierdzą dwaj sygnaliści, którzy pracowali na miejscu. Źródła opisują wstrząsające traktowanie zatrzymanych w izraelskim obozie Sde Teiman, w którym przetrzymywani są Palestyńczycy z Gazy i podejrzani bojownicy Hamasu. w tym więźniów regularnie trzymanych w kajdanach przywiązanych do łóżek szpitalnych, z zasłoniętymi oczami i zmuszanych do noszenia pieluch. Według dwóch źródeł, obiekt, znajdujący się około 18 mil od granicy z Gazą, składa się z dwóch odrębnych sekcji: ogrodzenia, w którym do 200 palestyńskich więźniów z Gazy jest trzymanych w ostrych fizycznych ograniczeniach wewnątrz klatek, oraz polowego szpitala, w którym dziesiątki pacjentów z ranami wojennymi jest przykutych do łóżek i często pozbawianych środków przeciwbólowych. Jeden z sygnalistów, który pracował w placówce jako strażnik więzienny, powiedział, że więźniowie byli zmuszani do stania przez godziny lub siedzenia na kolanach. Źródło, które wystąpiło ryzykując represje, powiedziało, że kilku więźniów było bitych pałkami i nie mogło poruszać głową ani mówić w placówce. 

„Więźniowie są przetrzymywani w czymś rodzaju klatek, wszyscy z zasłoniętymi oczami i skuci kajdankami”, powiedziało źródło. „Jeśli ktoś mówi lub się porusza, jest natychmiast uciszany albo zmuszany do stania z rękami uniesionymi nad głową i skuty kajdankami przez nawet godzinę. „Jeśli nie są w stanie utrzymać rąk uniesionych w górze, żołnierze przyczepiają kajdanki do prętów klatki. Wielu zatrzymanych miało zainfekowane rany, które nie były odpowiednio leczone”. Dodawał: „Podłoga jest bardzo brudna, a zapach był tak okropny, że byliśmy zmuszeni nosić maski na twarz. Czasami można było usłyszeć dźwięk bicia i ich krzyki oraz stukot jakby o metalową ścianę”. Sygnalista powiedział, że więźniom podawano jednego ogórka, kilka kromek chleba i kawałek sera, dodał, że niektórzy z nich byli widocznie niedożywieni. Źródło twierdziło, że wojsko nie miało dowodów, że wszyscy zatrzymani byli członkami Hamasu, z których niektórzy więźniowie wielokrotnie pytali się, dlaczego się tam znajdują. Według sygnalisty, większość była uważana za podejrzanych, a niektórzy zostali zwolnieni. „Ale nie postawiono im formalnych zarzutów. To był rodzaj obozu filtracyjnego, tymczasowego zatrzymania”, powiedział. Według raportu Lekarzy na rzecz Praw Człowieka (PHR), który domagał się zamknięcia obozu, „od początku wojny wszyscy zatrzymani mieszkańcy Gazy są klasyfikowani jako „nielegalni kombatanci”, co pozbawia ich statusu jeńców wojennych, umożliwiając Izraelowi zakazywanie wizyt prawników przez dłuższe okresy, prowadząc do braku krytycznego nadzoru w czasie zwiększonego ryzyka surowych warunków więziennych i tortur”. Według informacji uzyskanych od izraelskiej służby więziennej z początku kwietnia, 849 osób klasyfikowanych jako „nielegalni kombatanci” było przetrzymywanych w areszcie. 

Źródło opisało szpital polowy w obozie dla więźniów jako składający się z namiotów z salą operacyjną, w której pacjenci przechodzili operacje na noszach, ponieważ nie było tam stołu operacyjnego. Pacjenci byli skuci kajdankami do łóżek, mieli pieluchy i zasłonięte oczy. Twierdził, że dowiedział się, iż niektórzy pacjenci zostali przewiezieni ze szpitali w Gazie. „To byli pacjenci, którzy zostali schwytani przez armię izraelską, gdy byli leczeni w szpitalach w Gazie i zostali tu przewiezieni. Mieli urazy kończyn i zainfekowane rany. Jęczeli z bólu”. W jednym przypadku, powiedział, dowiedział się, że ręka więźnia została amputowana „ponieważ nadgarstki stały się zgniłe z powodu ran spowodowanych kajdankami”. Raport PHR szczegółowo opisał przypadek Izz ad-Dina al-Bana, 34-letniego mieszkańca Gazy, który przed aresztowaniem korzystał z wózka inwalidzkiego i zmarł w innym ośrodku medycznym w lutym po przewiezieniu z Sde Teiman w celu leczenia ciężkich owrzodzeń odleżynowych. Inni więźniowie twierdzili, że skarżył się na ból przez kilka dni i nie otrzymał odpowiedniego leczenia. Oświadczenia strażnika więziennego zostały potwierdzone przez drugiego sygnalistę, który rozmawiał z osobą z The Guardian i który był częścią personelu medycznego pracującego w szpitalu polowym w Sde Teiman. „Było tam około 15 pacjentów, z których wszyscy byli skuci kajdanami i mieli zasłonięte oczy,” powiedział. „Byli nadzy, nosili pieluchy i byli przykryci kocami. Większość z nich miała oczywiste urazy wojenne, niektórzy przeszli amputacje, a inni operacje na jamie brzusznej lub klatce piersiowej. Byli praktycznie nadzy poza pieluchą”. Członek personelu medycznego dodał: „Rozumiem, że trudno jest leczyć pacjenta oskarżonego o okropne zbrodnie, ale to praca, którą wybraliśmy, i jako lekarze powinniśmy rozpoznać, że każdy człowiek ma prawo do odpowiedniej opieki zdrowotnej bez względu na swoje pochodzenie”. 

Źródło poinformowało, że widziało pacjenta przechodzącego bolesne procedury medyczne bez żadnych środków przeciwbólowych. W odpowiedzi na zarzuty, Siły Obronne Izraela powiedziały w oświadczeniu: „Wśród więźniów przetrzymywanych w obozie w Sde Teiman są wykwalifikowani operacyjni wojskowi na bardzo wysokim poziomie zagrożenia. Więźniowie są skuci kajdankami zgodnie z ich poziomem ryzyka i stanem zdrowia. „Rutynowo przeprowadzane są procedury związane z zakładaniem kajdanek, aby upewnić się, że ich zakładanie odbywa się w sposób, który nie szkodzi więźniom... Na wczesnym etapie wojny i po doniesieniach o urazach spowodowanych kajdankami, typ kajdanek w obozie został zmieniony, aby zminimalizować możliwe szkody, które mogły one wywołać”. Dodała, że więźniowie mieli regularny dostęp do toalet znajdujących się w kompleksie więziennym i że pieluchy były używane tylko dla tych, którzy przeszli zabiegi medyczne, ograniczające ich ruchy, i miały na celu utrzymanie higieny. IDF powiedziała, że traktuje więźniów „odpowiednio i ostrożnie” i „każde oskarżenie dotyczące nieprawidłowego postępowania przez żołnierzy IDF jest badane i odpowiednio rozpatrywane. W odpowiednich przypadkach otwierane są śledztwa kryminalne przez wojskową policję”. 

 

Dział: Wiadomości

Autor:
Lorenzo Tondo | Tłumaczenie: Wiktoria Hofman

Źródło:
https://www.theguardian.com/profile/lorenzo-tondo

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.


INNE WIADOMOŚCI


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE