2024-07-09 18:42:18 JPM redakcja1 K

Kancelaria prawna z Wall Street chce określić konsekwencje protestów w Izraelu

Sullivan & Cromwell wymaga od kandydatów do pracy wyjaśnienia swojego udziału w protestach. Krytycy uważają tę politykę za sposób na uciszenie wypowiedzi na temat wojny.

Zdjęcie: Bing Guan dla The New York Times

Od czasu, gdy studenci amerykańskich uczelni protestowali przeciwko wojnie w Strefie Gazy, ściągali na siebie gniew najważniejszych osobistości świata finansów - inwestorów, prawników i bankierów,  którzy demonstrowali swoją władzę finansową nad uniwersytetami, obalając w ten sposób dyrektorów szkół. To nie powstrzymało studentów. Protesty nasiliły się w tym roku, aż kampusy opustoszały na lato. Teraz znana kancelaria prawna z Wall Street stosuje bardziej bezpośrednie podejście do protestujących. Sullivan & Cromwell, 145-letnia kancelaria, która wśród swoich klientów ma Goldman Sachs i Amazon , twierdzi, że dla kandydatów do pracy udział w antyizraelskim proteście - na terenie kampusu lub poza nim - może być czynnikiem dyskwalifikującym. Bada zachowanie studentów za pomocą firmy zajmującej się sprawdzaniem przeszłości, sprawdzając ich zaangażowanie w pro-palestynskie grupy studenckie, przeszukując media społecznościowe i analizując doniesienia prasowe i materiały filmowe z protestów. Firma szuka wyraźnych przypadków antysemityzmu, a także oświadczeń i haseł, które uznała za „wyzwalające” dla Żydów, powiedział Joseph C. Shenker, lider Sullivan & Cromwell. Kandydaci mogliby zostać poddani kontroli, nawet jeśli nie używali problematycznego języka, ale brali udział w proteście, w którym inni to robili. Protestujący powinni być odpowiedzialni za zachowanie osób wokół nich, powiedział pan Shenker, w przeciwnym razie przyjmują „mentalność tłumu”. Sullivan & Cromwell nie powiedziałby, czy firma już wycofała kandydatów z powodu tej polityki. „Ludzie przekształcają swoje oburzenie tym, co dzieje się w Strefie Gazy w rasistowski antysemityzm” – powiedział pan Shenker. Prywatni pracodawcy w Stanach Zjednoczonych mogą zatrudniać kogo chcą, z kilkoma ograniczeniami mającymi na celu zapobieganie dyskryminacji. Niektórzy zwalniali pracowników za ich działania lub oświadczenia od czasu ataku Hamasu na Izrael 7 października. Polityka kancelarii Sullivan & Cromwell wyróżnia się tym, że pociąga wnioskodawców do odpowiedzialności za działania innych i uważa powszechnie używane hasła protestacyjne za niedopuszczalne. Żadna inna kancelaria prawna na Wall Street nie omawiała publicznie podobnej polityki wobec protestujących, ale liderzy czterech elitarnych rywali kancelarii Sullivan & Cromwell prywatnie powiedzieli, że rozważają przyjęcie podobnych zasad. Krytycy kancelarii Sullivan & Cromwell uważają, że taka polityka ma na celu uciszenie krytyki Izraela na terenie uczelni i przedstawienie wszystkich protestujących jako tych, którzy zaczepiali i grozili żydowskim studentom. „Kiedy przechodziliśmy przez rekrutację do dużych kancelarii prawnych, wiedzieliśmy, że wasze media społecznościowe muszą być czyste, lepiej, żebyście nie mieli tam niczego, czego nie możecie obronić, musicie być szanowaną osobą, aby dostać pracę w którymkolwiek z tych miejsc” – powiedziała Rawda Fawaz, prawniczka Council on American-Islamic Relations. „To zawsze była praktyka. Dlaczego musicie mieć specjalną politykę w tej sprawie?”. 

Pani Fawaz, która pracowała jako współpracowniczka w dużej kancelarii prawnej po ukończeniu Columbia University Law School w 2022 r., powiedziała, że wielu muzułmanów i Arabów pracujących dla dużych kancelarii już teraz czuje się zniechęconych do omawiania swoich poglądów na temat Izraela i jego działań. „Twój aktywizm polityczny jest częścią twojej tożsamości” – odparła. „W pewnym sensie jest to dobre, ponieważ studenci prawa będą wiedzieć, dla kogo mogą pracować, zachowując jednocześnie swoją tożsamość”. Sullivan & Cromwell nie prosi kandydatów o prywatnie wyrażone poglądy, starając się wykluczyć każdego, kto krytykował Izrael lub potępiał ogólny akt protestu, powiedział pan Shenker. On i inni, którzy popierają to podejście, twierdzą, że jest to rozszerzenie istniejących zakazów dotyczących mowy nienawiści w miejscu pracy. „To, co się tu dzieje, to tak naprawdę tylko wdrażanie podstawowych standardów przyzwoitości siły roboczej” – powiedział Neil Barr, prezes Davis Polk, globalnej firmy zatrudniającej ponad 1000 prawników. Davis Polk wycofał oferty pracy z powodu zaangażowania studentów w grupy, które wydały oświadczenia obwiniające Izrael za atak Hamasu z 7 października. Badania przesiewowe Sullivan & Cromwell będą przeprowadzane po tym, jak studenci złożą podanie o pracę lub umówią się na rozmowę kwalifikacyjną w najlepszych szkołach prawniczych, w tym na Harvardzie, Yale, Columbia i New York University. Firma zatrudniła firmę HireRight, która sprawdza przeszłość, aby przeszukać media społecznościowe i nagrania wystąpień publicznych pod kątem oświadczeń lub działań dotyczących konfliktu. Kandydaci zostaną również poproszeni o podanie listy grup studenckich, do których dołączyli. Udział w proteście lub zaangażowanie w grupę, którą Sullivan & Cromwell uzna za nie do przyjęcia, spowoduje przesłuchanie. Kandydaci będą musieli wyjaśnić swoją rolę, w tym to, co zrobili, aby powstrzymać innych protestujących przed składaniem obraźliwych lub nękających oświadczeń. Polityka pokazuje, jak firmy próbują wpływać na zachowanie ludzi, których nie mogą mieć bezpośredniej kontroli przez kilka kolejnych lat, powiedział Roderick A. Ferguson, profesor studiów amerykańskich na Uniwersytecie Yale, który badał reakcje uniwersytetów na ruchy studenckie. Dyskwalifikacja ludzi na podstawie tego, co ktoś inny w pobliżu mógł robić, wydaje się charakteryzować wszystkich protestujących jako mających jeden sposób myślenia, powiedział. „Jak możemy dokonać skoku, że to wszyscy studenci?” – powiedział pan Ferguson. Takie myślenie, powiedział, „może naśladować myślenie rasistowskie, seksistowskie, homofobiczne, że jeden przypadek staje się charakterem wszystkich”. 

Na liście niedopuszczalnych haseł i oświadczeń, jak powiedział pan Shenker, znajduje się jedno, które można było zobaczyć lub usłyszeć na praktycznie wszystkich pro-palestynskich wiecach: „Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna”. Intencja okrzyku była zaciekle kwestionowana. Wielu Palestyńczyków postrzega go jako wezwanie do zakończenia izraelskiej opresji w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu oraz jako apel o równe prawa dla arabskich obywateli Izraela. Wielu Izraelczyków postrzega go jako groźbę wymazania ich kraju z mapy. Pan Shenker nie jest Izraelczykiem, ale ma silne powiązania z tym krajem. Jego pradziadek był przywódcą wpływowej społeczności ortodoksyjnych Żydów w Jerozolimie sto lat temu i należy do tamtejszej synagogi. Pan Shenker był w Izraelu podczas ataku 7 października. Wykorzystał swój status zawodowy, aby odegrać ważną rolę w walce z antysemityzmem i zdefiniowaniu akceptowalnych form wypowiedzi na wydziałach prawa. Pan Shenker, 67 lat, pełnił funkcję przewodniczącego Sullivan & Cromwell — najwyższego stanowiska — od 2010 do 2022 roku i jest obecnie jednym z dwóch starszych przewodniczących. Pomógł klientom, w tym księciu Alwaleedowi bin Talalowi, saudyjskiemu inwestorowi; miliarderowi, menedżerowi funduszu hedgingowego Billowi Ackmanowi; i Frankowi McCourtowi, który powiedział, że jest zainteresowany zakupem TikToka, kupowaniem i sprzedawaniem wszystkiego, od budynków po drużyny sportowe. Pomógł również klientom przetrwać rozwody i rozstrzygnąć zaciekłe spory o spadek. Niedługo po 7 października napisał list, podpisany przez około 200 innych firm, wzywając dziekanów szkół prawniczych do nakłonienia protestujących na kampusach do cywilizowanego działania i zrobienia więcej, aby chronić żydowskich studentów. Gdyby szkoły to zrobiły, powiedział pan Shenker, nowa polityka jego firmy nie byłaby konieczna, ale dla Kennetha S. Sterna, dyrektora Bard Center for the Study of Hate, który bada antysemityzm, wadą tej polityki jest to, że nie oddziela niepopularnych opinii od mowy nienawiści. Pan Stern, który powiedział, że wierzy w znaczenie Izraela jako żydowskiej ojczyzny, uważa, że takie zasady wykluczą kandydatów, którzy byliby wartościowi dla kancelarii prawnej. 

„Niektóre okrzyki mnie obrażają, ale to wszystko - jestem obrażony” - powiedział. 

Dział: Biznes

Autor:
Emily Flitter | Tłumaczenie: Aleksandra Sawicka - praktykantka fundacji: https://fundacjaglosmlodych.org/praktyki/

Źródło:
https://www.nytimes.com/2024/07/08/business/sullivan-cromwell-israel-protests.html

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.


INNE WIADOMOŚCI


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE