2024-06-13 16:39:29 JPM redakcja1 K

Co sprawia, że ludzie są irytujący?

„Irytacja jest prawdopodobnie najczęściej doświadczaną i najmniej zbadaną spośród wszystkich ludzkich emocji”, mówią eksperci – oto co o niej wiemy i jak sobie z nią radzić.

Zdjęcie: Debrocke/ClassicStock

Nie mogłem jej znieść.

Właściwie jej nie znałem. Moi znajomi udostępniali jej filmy na temat polityki i aktualnych wydarzeń. Opinie, które przedstawiała, nie różniły się zbytnio od moich. Jednak było w niej coś, co wydawało się nieszczere. Wyniosłe. Mniej zainteresowane polityką i aktualnymi wydarzeniami, a bardziej prezentowaniem siebie. Jej sposób bycia był zarówno irytujący, jak i niepokojąco znajomy.

Przewinąłem jej filmy do tych, które zostały opublikowane lata temu. Znów pojawiło się to znajome uczucie: na wszystkich śpiewała.

Oczywiście. Była dzieckiem teatru.

Była artystką, talentem promującym samego siebie – ale boleśnie świadomym tego. Wszyscy uważają dzieci teatru za irytujące: ich przesadną powagę, głośność, nieustanne recytowanie fragmentów z musicalu Rent. Gdzieś, właśnie teraz, grupa z nich systematycznie rujnuje komuś wieczór w Denny's.

Jednak czułem się winny, że jestem zirytowany. Bo ja też jestem dzieckiem teatru. Zawsze nim byłem. Już w przedszkolu występowałem przed przyjaciółmi, śpiewając wymyślone piosenki i monologi. Mam licencjat z dramatu. Rozważałem nawet zrobienie tatuażu inspirowanego Our Town.

Kiedy zobaczyłem jej filmy, pomyślałem o moim najbardziej żenującym „ja”. Te ciągłe uwagi w raportach szkolnych „zbyt głośny/za dużo mówi”; zrezygnowane twarze, gdy w końcu dostałem mikrofon na karaoke; ciągłe popisywanie się na Twitterze, gdy byłem młodym dorosłym. Dzieci teatru żyją na styku bycia boleśnie szczerymi i desperacko performatywnymi. 

Ktoś kiedyś powiedział mi: „Nie lubisz w innych ludziach tego, czego nie lubisz w sobie”. Zastanawiałem się, czy to na pewno takie proste.

Czym jest irytacja?

„Irytacja jest prawdopodobnie najczęściej doświadczaną i najmniej zbadaną ze wszystkich ludzkich emocji” – piszą Joe Palca i Flora Lichtman w swojej książce z 2010 roku pt. Annoying: The Science of What Bugs Us. „Nie ma Wydziału Studiów o Irytujących lub irytologów”. Wielu psychologów uważa ją za podzbiór gniewu, a nie czystą emocję samą w sobie, co sprawia, że jest trudniejsza do zbadania.

„Emocje czasami są przedstawiane na wykresie” – piszą Palca i Lichtman – „z pozytywną/negatywną na jednej osi i pobudzeniem/spokojem na drugiej”. Ta metoda zapisywania emocji często nazywana jest modelem wartości-pobudzenia. Podobnie jak w przypadku ekstremalnych stanów – takich jak ekscytacja, pozytywne uczucie z wysokim pobudzeniem, czy depresja, negatywny stan często z niskim pobudzeniem – gdzie mieszczą się mniej dramatyczne emocje, takie jak irytacja?”

MC Flux, psycholog, neurobiolog i komunikator naukowy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder, opisuje irytację jako „umiarkowanie negatywną i umiarkowanie pobudzającą”. Uważa, że ludzie chcą „utrzymywać homeostazę”, żeby czuć się bezpiecznie, stabilnie i pod kontrolą. Emocje, zwłaszcza te o wysokim pobudzeniu, często prowadzą do działań, którymi mamy nadzieję osiągnąć ten stan.

Irytacja ma też swoje przeznaczenie, twierdzi Flux: „To w zasadzie sygnał, który mówi: Coś jest nie tak i prawdopodobnie powinienem coś z tym zrobić”.

Wiele irytujących rzeczy jest zaprojektowanych w ten sposób. Niemowlę płacze, bo potrzebuje uwagi. Syreny karetek muszą być głośne i dokuczliwe, aby ludzie odsunęli się na bok. „Zadaniem kierowcy karetki pogotowia ... jest przezwyciężenie zdolności ludzi do ignorowania rzeczy” – piszą Palca i Lichtman.

„Wiele naszych emocji ewoluowało w kierunku promowania spójności społecznej” – mówi Flux.

Jednakże, podczas gdy możemy wziąć płaczące niemowlę na ręce lub zjechać na pobocze, gdy usłyszymy syrenę, nie możemy zrobić wiele w kwestii zachowania innych ludzi, przynajmniej nie bez wywołania pewnego dyskomfortu społecznego. Być może dlatego tak bardzo boli, gdy widzimy nasze irytujące cechy u innych.

„Kiedy dostrzegasz w czymś odrobinę siebie” – mówi Flux – „rozpoznajesz to bardziej i czujesz, że masz większą zdolność do interwencji”.

Chciałbym móc powiedzieć dzieciom teatru w mediach społecznościowych, że nie każdy zawsze musi słuchać ich opinii, ale nie mogę. Wszystko, co mogę zrobić, to próbować pamiętać o tym sam. 

Co sprawia, że coś jest irytujące?

Oczywiście, nie wszyscy irytujący ludzie zachowują się jak my. Czasami zachowanie jest irytujące, ponieważ go nie rozumiemy.

W książce Annoying Palca i Lichtman cytują Michaela Cunninghama, wówczas profesora komunikacji i badacza na Uniwersytecie Louisville, który opisuje irytujące zachowania jako „społeczne alergeny”. Na początku nie przeszkadzają nam one aż tak bardzo, ale gromadzą się z czasem. Twierdzi, że większość z nich pasuje do jednej z czterech kategorii: niegrzeczne nawyki, bezmyślne zachowania, nachalne zachowania i „naruszenia norm”.

Pierwsze trzy kategorie dotyczą w zasadzie tego samego: przekroczenia granic. Zachowania kogoś naruszają nasz czas, przestrzeń osobistą lub poczucie właściwości. Jednak ostatnia kategoria może być najważniejsza.

„Są to celowe zachowania, które nie są wymierzone bezpośrednio w ciebie, ale naruszają jakieś standardy, które posiadasz” – cytując Cunninghama.

Normy i wartości dyktują nasze życie i pokazują, czego się spodziewać. Jednakże mogą się one znacznie różnić. W niedawnej rozmowie z przyjacielem omawiałem kogoś, kogo uważałem za trochę zarozumiałego.

„Czy ty też nie znosisz, gdy ludzie ciągle się chwalą wszystkimi swoimi osiągnięciami?”, zapytałem ją.

Nie zgodziła się ze mną. Uważała, że tacy ludzie są po prostu szczerymi i dumnymi ze swoich osiągnięć. Byłem zdumiony. Czyż nie wszyscy wierzyli, że skromność jest najwyższą cnotą, tak jak nauczyli mnie mój katolicki ojciec Irlandczyk i matka wychowana w Minnesocie? Wygląda na to, że nie.

Istnieje milion różnych kultur i punktów widzenia. Oczywiście, niektóre będą ze sobą kolidować. Mogę wejść na dowolną aplikację społecznościową i zobaczyć coś zupełnie sprzecznego z moimi przekonaniami: „Kobiety zawsze powinny być podporządkowane mężczyznom”, na przykład, lub „Upiór w Operze to świetny musical”.

„Jesteśmy kulturą, która poważnie traktuje irytację” – mówi Flux. W USA cieszymy się buntowniczym duchem i otwartością na wypowiedź. Doprowadziło to do wielu ogromnych postępów, ale fundamentalnie możemy nie być najlepsi w wybieraniu „swoich bitew”.

Łatwiej jest być zirytowanym przez drobną drażliwość (ktoś chwali się swoimi filmikami na temat polityki) niż być zmartwionym przez poważny problem (granice tego, co można zrobić politycznie).

„Jeśli zobaczysz coś, powiedz coś – to jest kwintesencja naszej kultury! Mówimy coś o wszystkim” – mówi Flux. „Irytacja pozbawia nas energii i zdolności do prawdziwej zmiany... Musimy znaleźć sposób na ponowne zbalansowanie naszych reakcji”.

Czy możliwe jest być mniej irytującym – lub mniej zirytowanym?

Wiem, że potrafię być irytujący. Czasami zastanawiałem się, czy możliwe jest odczuwanie drugorzędnego zażenowania dla samego siebie. Wiem też, że łatwo jest mnie zirytować. 

Pam Shaffer, licencjonowany terapeuta małżeński i rodzinny w Los Angeles, sugeruje zainteresowanie się „doświadczeniem drugiej osoby”. Jeśli ktoś robi coś, co narusza nasze normy lub granice, prawie zawsze jest ku temu jakiś powód. Próba wyobrażenia sobie, co kieruje ich zachowaniem, może sprawić, że będziemy się mniej irytować.

Choć jest to niekoniecznie pozytywne uczucie, ciekawość „może łagodzić negatywne emocje” - mówi Shaffer.

Zmieniamy więc pytanie z „Ehh, dlaczego ktoś to zrobił?” na „Hmm, dlaczego ktoś to zrobił?”

„Często zachowanie, które uważam za najbardziej irytujące, wiąże się z jakimś głęboko zakorzenionym kompleksem” - mówi Rachel Vorona-Cote, autorka książki Too Much: How Victorian Constraints Still Bind Women Today. Irytują ją ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy z własnych działań. „To niekomfortowe widzieć osoby, które nie mają pojęcia o wpływie, jaki wywierają na innych”.

Monitorowanie własnego zachowania i świadomość tego, z czym się czujemy niepewni, może sprawić, że będziemy mniej irytować innych. To może być jednak trudne, zwłaszcza dla wielu osób, które mają trudności z interpretacją sygnałów społecznych, albo dla tych, którzy żyją w kulturze innej od tej, w której się wychowali.

Jednak ile samoobserwacji to zbyt wiele? Okrutną ironią jest to, że obsesyjne skupienie się na tym, jak się prezentujemy, może sprawić, że będziemy jeszcze bardziej irytujący. Jako nastolatek i młody dorosły byłem przyjacielem, który ciągle przepraszał. Było to wyczerpujące zarówno dla mnie, jak i dla innych.

Flux sugeruje, że nie jest pomocne myślenie o tym, jak być mniej irytującym. „Każdy będzie uważał cię za irytującego w jakiś sposób” - mówi. Ważniejsze pytanie może brzmieć: „Jak nauczyć się lepiej zarządzać rzeczami, które nas irytują?”

„Myślę, że czasem możemy zbytnio skupiać się na konfrontacyjnym podejściu w naszych interakcjach”, mówi Flux. Zamiast tego, powinniśmy spróbować tego, co nazywa „prospołecznymi zachowaniami” – działaniami, które mają na celu budowanie więzi z innymi, takimi jak praca zespołowa, pozytywne wzmocnienie czy czynienie siebie użytecznymi.

Paradoksalnie, moje stare czasy „dziecka teatru” służą za dobry przykład, jak to zrobić.

W mojej szkole artystycznej kwalifikowani uczniowie teatru uczestniczyli w przesłuchaniach do każdej sztuki. Jeśli nie byliśmy obsadzeni, pomagaliśmy w budowie scenografii, robieniu kostiumów, obsłudze świateł i asystowaliśmy kierownikowi sceny.

To dało nam perspektywę. Pracowaliśmy z różnymi ludźmi, dowiadywaliśmy się, dlaczego są tacy, jacy są. Jeśli ktoś był dla nas irytujący, trudno – nadal musieliśmy współpracować. Gdy ktoś pokazuje ci, jak używać piły stołowej, musisz przestać śpiewać Defying Gravity i rzeczywiście słuchać, by nie stracić palca.

Zamiast skupiać się na sobie, wspólna praca i ciekawość są dobrymi sposobami na to, by być mniej irytującym i mniej zirytowanym. Ponieważ, jak powiedziałby to dzieciak teatru: „Razem jesteśmy nieograniczeni”.

Dział: Człowiek

Autor:
Mara Wilson | Tłumaczenie: Roksana Dobrzyńska

Źródło:
https://www.theguardian.com/wellness/article/2024/may/09/why-people-annoying-psychology

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.


INNE WIADOMOŚCI


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE