Koniec sezonu zwieńczony rekordem świata i pierwsze jednonarodowe podium w historii. Podsumowanie sezonu
Ostatnie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich odbyły się na Letalnicy – skoczni mamuciej zlokalizowanej w słoweńskiej Planicy. Podczas tych zawodów nie brakowało emocji, chociażby związanych z pobiciem rekordu świata w długości lotu przez Domena Prevca. Polscy kibice mogą być zadowoleni ze stosunkowo dobrego występu naszych skoczków, biorąc pod uwagę cały sezon, jednak doświadczyli także tych negatywnych emocji. A może i nie... Chodzi tu o zwolnienie dotychczasowego trenera reprezentacji Polski Thomasa Thurnbichlera.
Podium końcowej klasyfikacji Pucharu Świata w skokach narciarskich. Od lewej: Jan Hoerl, Daniel Tschofenig, Stefan Kraft | Zdjęcie: Tadeusz Mieczyński
Co wiemy o skoczni w Planicy?
W roku 1934 w należącej wówczas do Jugosławii Planicy powstała pierwsza na świecie skocznia mamucia – Bloudkova Velikanka, której punkt K wynosił 90 metrów. W późniejszych latach zaczęto budować w różnych zakątkach świata kolejne, coraz większe skocznie mamucie. Włodarze Planicy chcieli iść z duchem czasu i rozbudować swoją skocznię na tyle, by ta znów cieszyła się mianem największej na świecie. Z przyczyn technicznych okazało się to jednak niemożliwe, więc postanowiono wybudować kolejną skocznię. W 1969 roku do użytku została oddana skocznia o punkcie K wynoszącym 153 metry i nadano jej nazwę bardzo podobną do starszej skoczni – „Velikanka”. Podczas inauguracyjnych zawodów padł na obiekcie rekordowy wówczas skok – 165 metrów w wykonaniu Niemca Manfreda Wolfa. Rekord ten obowiązywał aż do czasu, kiedy w roku 1984 zdecydowano się na jego modernizację. Przebudowa obiektu pozwoliła na znacznie dalsze skoki. 23 marca 1991 roku niemiecki skoczek Andre Kiesewetter skoczył 196 metrów. Był to najdłuższy skok w stylu równoległym (z nartami równolegle do siebie) w historii skoków narciarskich. Gdy w 1994 roku na Velikance miały odbyć się Mistrzostwa Świata w Lotach, przebudowano skocznię po raz kolejny, aby umożliwić skoczkom przełamanie nieosiągniętej wówczas bariery 200 metrów. W 2004 roku nazwa skoczni została zmieniona na „Letalnicę”. W 2013 roku, kiedy rekord skoczni ustanowiony przez Norwega Bjorna Einara Romorena wynosił 239 metrów, podjęto się ostatniej dotąd przebudowy skoczni, po której punkt K jest usytuowany na 200. metrze, a rozmiar obiektu wynosi 240 metrów. Aktualnym rekordzistą skoczni jest Słoweniec Domen Prevc, który podczas ostatniego konkursu Pucharu Świata w sezonie 2024/2025 pofrunął na odległość 254,5 metra, o czym wspomnimy jeszcze przy okazji omawiania zawodów..
Nastroje przed zawodami
Po zajęciu przez Pawła Wąska trzeciego miejsca w konkursie w Lahti polscy kibice mieli ogromne nadzieje na kolejne podium w Planicy. Apetyt jeszcze bardziej wzmogły czwartkowe kwalifikacje, które aż trzech polskich skoczków zakończyło w czołowej dziesiątce – Piotr Żyła był piąty, Kamil Stoch – szósty, a Paweł Wąsek – dziewiąty. Dobra forma reprezentantów Polski szybko została jednak przyćmiona tym, co wydarzyło się następnego dnia przed południem. W Planicy została zwołana konferencja prasowa Polskiego Związku Narciarskiego, na której poinformowano, że po zakończeniu sezonu Thomas Thurnbichler przestanie pełnić funkcję trenera kadry A reprezentacji Polski, a jego następcą na tym stanowisku zostanie Maciej Maciusiak, który w tym sezonie był asystentem Thurnbichlera, a wcześniej w latach 2012-2023 prowadził kadrę B reprezentacji Polski. Decyzja ta spotkała się zarówno z pozytywnymi, jak i z negatywnymi opiniami ekspertów ze środowiska skoków narciarskich. Niewykluczone jednak, że Thurnbichler nadal będzie pracował w Polsce, gdyż została mu zaproponowana praca na stanowisku trenera kadry juniorów.
Przebieg konkursów i najważniejsze rozstrzygnięcia
28 marca odbył się pierwszy konkurs w ramach zawodów Pucharu Świata w Planicy. Gospodarze, czyli Słoweńcy, potwierdzili, że są świetnymi lotnikami, szczególnie Domen Prevc i Anze Lanisek, którzy zajęli odpowiednio dwa pierwsze miejsca. Choć zwyciężył Prevc, najlepszy skok całego konkursu oddał Lanisek, lecąc w pierwszej serii na odległość 242 metrów. Jednak w drugiej serii skoczył sporo krócej (227,5 metra), przez co dał się wyprzedzić Prevcowi, który popisał się skokami na dystanse 234,5 metra i 237,5 metra. Podium uzupełnił Ryoyu Kobayashi, którego również było stać na dwa skoki powyżej 230 metrów. O zaledwie 0,5 punktu od Kobayashiego gorszy był Daniel Tschofenig, który zakończył konkurs na 4. miejscu, co wystarczyło mu, by pozbawić szans swojego rodaka Jana Hoerla na Kryształową Kulę, ponieważ po tym konkursie w klasyfikacji Pucharu Świata w Skokach dzieliło ich ponad 100 punktów. Już po konkursie indywidualnym w Vikersund stało się również jasne, że na najniższym stopniu podium uplasuje się również Austriak, zwycięzca poprzedniej edycji Stefan Kraft. Najlepszy z Polaków Paweł Wąsek w pierwszym konkursie w Planicy był jedenasty. Następnego dnia przyszedł czas na ostatni w tym sezonie konkurs drużynowy. Reprezentacja Polski wystąpiła w składzie: Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch, Paweł Wąsek. Skoki naszych zawodników były dość przyzwoite – każdy z nich został oddany za dwusetny metr, a najlepszą próbą popisał się w drugiej serii Aleksander Zniszczoł, skacząc 226 metrów. Mimo że w drugiej serii po dwóch grupach Polacy byli na trzecim miejscu, wyprzedzając Słoweńców, nie wystarczyło to, by pokonać zespół gospodarzy, który wygrał z polskimi skoczkami w sumie o 29 punktów i zajął trzecie miejsce. Swoją dominację w tym sezonie po raz kolejny pokazali Austriacy (Daniel Tschofenig, Manuel Fettner, Jan Hoerl i Stefan Kraft), którzy pewnie zwyciężyli konkurs a drugie miejsce zajęli Niemcy. Następnego dnia odbył się ostatni już konkurs w tym sezonie i były to zawody indywidualne. Podobnie jak w piątkowym konkursie, bohaterami był duet Słoweńców – Anze Lanisek i Domen Prevc. Tym razem to jednak Lanisek okazał się lepszy, jednak występ Prevca również zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ w drugiej serii pofrunął on na odległość 254,5 metra, bijąc tym samym rekord świata w długości lotu w zawodach organizowanych przez FIS. Poprzednio rekord należał do Stefana Krafta, który w 2017 roku podczas konkursu drużynowego w Vikersund oddał lot na odległość 253,5 metra. Jedynym skoczkiem, który kiedykolwiek skoczył dalej, jest Ryoyu Kobayashi, który oddał skok na dystans 291 metrów podczas eventu zorganizowanego przez Red Bulla na skoczni w Islandii, która została utworzona specjalnie na to wydarzenie, po czym została rozebrana. W ostatnim konkursie w Planicy za Słoweńcami (Laniskiem i Prevcem) na trzecim miejscu uplasował się Andreas Wellinger. Najlepszy z Polaków Aleksander Zniszczoł zajął 7. miejsce po skokach na odległość 234,5 metra i 238 metrów.
Podsumowanie sezonu
W tym sezonie całe podium klasyfikacji końcowej Pucharu Świata w skokach narciarskich składa się z reprezentantów jednego kraju – Austrii. Jest to pierwsza taka sytuacja w historii tych zawodów. Zwycięzcą Pucharu Świata w sezonie 2024/2025 i tym samym zdobywcą Kryształowej Kuli został Daniel Tschofenig. Drugie miejsce należy w tym roku do Jana Hoerla, a na najniższym stopniu podium uplasował się Stefan Kraft – zwycięzca poprzedniej edycji. Tuż za podium – na 4. miejscu uplasował się Anze Lanisek, który w końcówce sezonu wykazał się fenomenalną formą. Najlepszy z reprezentantów Polski Paweł Wąsek zakończył zmagania na 14. miejscu, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w jego dotychczasowej karierze. Jeśli chodzi o resztę Polaków, Aleksander Zniszczoł zajął 20. miejsce, Kamil Stoch – 31., Dawid Kubacki – 35., Jakub Wolny – 37., Piotr Żyła – 39., a Maciej Kot – 52.
Puchar Narodów zdominowała reprezentacja Austrii z ogromną przewagą nad drugimi Niemcami. Reprezentacja Norwegii, pomimo osłabienia w końcówce sezonu spowodowanego incydentem podczas Mistrzostw Świata, zdołała utrzymać trzecie miejsce, chociaż reprezentacja Słowenii z końcem sezonu traci do Norwegów jedynie 22 punkty. Piąte miejsce należy do Japonii, a Polska kończy sezon na 6. miejscu. Punkty do klasyfikacji Pucharu Narodów zdobyło w sumie 17 reprezentacji.
Mała Kryształowa Kula, czyli trofeum przyznawane dla zwycięzcy Pucharu Świata w Lotach, trafiła w tym sezonie do Domena Prevca. Można powiedzieć, że idzie on w ślady starszego brata – Petera, który zdobył to trofeum trzykrotnie i jest współrekordzistą w ilości zwycięstw tego cyklu. Za Domenem Prevcem na drugim i trzecim miejscu na podium uplasowali się odpowiednio Anze Lanisek i Andreas Wellinger.
Zawody Pucharu Świata w skokach w sezonie 2024/2025 odbywały się na 18 skoczniach w 9 krajach. W 27 konkursach najwięcej razy górą był zwycięzca całego Pucharu Świata w skokach – Daniel Tschofenig, który zwyciężał 8-krotnie, a jego zwycięstwo w Wiśle w tym sezonie było pierwszym zwycięstwem w zawodach Pucharu Świata w karierze. Co ciekawe, jest to jedyny skoczek, który w tym sezonie odniósł swoje pierwsze indywidualne zwycięstwo w karierze.
W ramach zawodów Pucharu Świata, jak co roku, odbywały się także różne pomniejsze cykle: Turniej Czterech Skoczni (zwycięzca: Daniel Tschofenig), Raw Air (zwycięzca: Andreas Wellinger), Planica 7 (zwycięzca: Domen Prevc). Reprezentant Polski uplasował się na podium zawodów tylko raz. Mowa tu o Pawle Wąsku, który w konkursie indywidualnym w Lahti zajął trzecie miejsce.
Oprócz zmagań w Pucharze Świata w czasie trwania tego sezonu w norweskim Trondheim odbyły się także Mistrzostwa Świata, na których nie brakowało emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Podczas konkursu na dużej skoczni jury odkryło bowiem manipulacje przy kombinezonach w reprezentacji Norwegii, w związku z czym norwescy skoczkowie zostali zdyskwalifikowani. To przyćmiło zwycięstwo Domena Prevca, który po skokach na dystanse 138,5 metra i 140 metrów został nowym mistrzem świata na dużej skoczni. Na drugim miejscu plasował się początkowo Marius Lindvik, jednak w związku z powyższą aferą stracił on srebrny medal na rzecz Jana Hoerla. Z kolei brązowy medal zdobył Ryoyu Kobayashi. Wcześniej odbył się konkurs na skoczni normalnej, gdzie zwyciężył Marius Lindvik i co dziwne, nie został on pozbawiony tytułu mistrza świata, mimo że wiele wskazuje na to, że już w tamtym konkursie sztab szkoleniowy Norwegii dopuszczał się manipulacji przy jego kombinezonie. Lindvik i jego kolega z reprezentacji Johann Andre Forfang przekonują, że nie mieli pojęcia o oszustwach związanych z ich kombinezonami. Niemniej jednak wszyscy norwescy skoczkowie biorący udział w Mistrzostwach Świata zostali zawieszeni w zawodach organizowanych przez FIS do czasu wyjaśnienia sytuacji.
Po tym sezonie, podobnie jak po poprzednim, polscy kibice z pewnością czują ogromny niedosyt. W poprzednich latach byliśmy przyzwyczajeni do sukcesów Kamila Stocha, Piotra Żyły, Dawida Kubackiego. Jak śpiewała Anna Jantar, „nic nie może przecież wiecznie trwać” i tak też jest w przypadku mistrzowskiej formy wielkiej trójki polskich skoczków. Uważam jednak, że należy szukać pozytywów, czyli chociażby nie najgorszej formy Pawła Wąska, który w porównaniu z ubiegłym sezonem zrobił ogromny krok do przodu. Istnieje nadzieja, że nowy trener reprezentacji Polski Maciej Maciusiak poprowadzi naszych skoczków w kierunku zmierzającym stopniowo do sukcesu. Próbkę efektów pracy Maciusiaka z podopiecznymi będziemy mogli zobaczyć w sierpniu podczas zawodów Letniego Grand Prix.
Poniżej prezentujemy końcową klasyfikację generalną Pucharu Świata oraz Pucharu Narodów
Puchar Świata
L.p. | Zawodnik | Kraj | Punkty |
1 | Daniel Tschofenig | Austria | 1805 |
2 | Jan Hoerl | Austria | 1652 |
3 | Stefan Kraft | Austria | 1290 |
4 | Anze Lanisek | Słowenia | 1056 |
5 | Pius Paschke | Niemcy | 1006 |
6 | Gregor Deschwanden | Szwajcaria | 996 |
7 | Andreas Wellinger | Niemcy | 989 |
8 | Johann Andre Forfang | Norwegia | 955 |
9 | Ryoyu Kobayashi | Japonia | 930 |
10 | Domen Prevc | Słowenia | 776 |
11 | Maximilian Ortner | Austria | 726 |
12 | Kristoffer Eriksen Sundal | Norwegia | 678 |
13 | Karl Geiger | Niemcy | 638 |
14 | Paweł Wąsek | Polska | 612 |
15 | Michael Hayboeck | Austria | 587 |
16 | Timi Zajc | Słowenia | 572 |
17 | Marius Lindvik | Norwegia | 474 |
18 | Manuel Fettner | Austria | 458 |
19 | Ren Nikaido | Japonia | 444 |
20 | Halvor Egner Granerud | Norwegia | 267 |
20 | Aleksander Zniszczoł | Polska | 267 |
22 | Tate Frantz | Stany Zjednoczone | 266 |
23 | Artti Aigro | Estonia | 245 |
24 | Philipp Raimund | Niemcy | 242 |
25 | Naoki Nakamura | Japonia | 212 |
26 | Benjamin Oestvold | Norwegia | 211 |
27 | Valentin Foubert | Francja | 173 |
28 | Kevin Bickner | Stany Zjednoczone | 171 |
29 | Vladimir Zografski | Bułgaria | 165 |
30 | Lovro Kos | Słowenia | 158 |
31 | Markus Mueller | Austria | 157 |
31 | Kamil Stoch | Polska | 157 |
33 | Killian Peier | Szwajcaria | 132 |
34 | Fredrik Villumstad | Norwegia | 127 |
35 | Dawid Kubacki | Polska | 122 |
36 | Antti Aalto | Finlandia | 116 |
37 | Jakub Wolny | Polska | 111 |
38 | Markus Eisenbichler | Niemcy | 88 |
39 | Piotr Żyła | Polska | 80 |
40 | Yevhen Marusiak | Ukraina | 76 |
41 | Stephan Leyhe | Niemcy | 72 |
41 | Stephan Embacher | Austria | 72 |
43 | Yukiya Sato | Japonia | 69 |
44 | Zak Mogel | Słowenia | 59 |
45 | Sakutaro Kobayashi | Japonia | 56 |
46 | Alex Insam | Włochy | 55 |
47 | Robin Pedersen | Norwegia | 47 |
48 | Robert Johansson | Norwegia | 32 |
49 | Niko Kytosaho | Finlandia | 28 |
50 | Felix Hoffmann | Niemcy | 27 |
51 | Erik Belshaw | Stany Zjednoczone | 26 |
52 | Danil Vassilyev | Kazachstan | 13 |
52 | Maciej Kot | Polska | 13 |
52 | Yannick Wasser | Szwajcaria | 13 |
55 | Fatih Arda Ipcioglu | Turcja | 12 |
56 | Adrian Tittel | Niemcy | 11 |
56 | Jason Colby | Stany Zjednoczone | 11 |
58 | Keiichi Sato | Japonia | 10 |
59 | Eetu Nousiainen | Finlandia | 7 |
60 | Ilya Mizernykh | Kazachstan | 6 |
61 | Soelve Jokerund Strand | Norwegia | 5 |
61 | Rok Masle | Słowenia | 5 |
63 | Ziga Jelar | Słowenia | 4 |
64 | Roman Koudelka | Czechy | 3 |
65 | Simon Ammann | Szwajcaria | 2 |
65 | Kasperi Valto | Finlandia | 2 |
65 | Rok Oblak | Słowenia | 2 |
68 | Clemens Aigner | Austria | 1 |
68 | Andrew Urlaub | Stany Zjednoczone | 1 |
68 | Tomas Kuisma | Finlandia | 1 |
Puchar Narodów
L.p. | Drużyna | Punkty |
1 | Austria | 8193 |
2 | Niemcy | 4312 |
3 | Norwegia | 3777 |
4 | Słowenia | 3765 |
5 | Japonia | 2405 |
6 | Polska | 1972 |
7 | Szwajcaria | 1553 |
8 | Stany Zjednoczone | 805 |
9 | Finlandia | 339 |
10 | Estonia | 265 |
11 | Francja | 229 |
12 | Bułgaria | 165 |
13 | Włochy | 160 |
14 | Ukraina | 86 |
15 | Turcja | 42 |
16 | Kazachstan | 39 |
17 | Czechy | 3 |
Bonusowy konkurs po zakończeniu sezonu
Chociaż 46. edycja Pucharu Świata w skokach narciarskich dobiegła końca, już 5 kwietnia kibiców skoków narciarskich czekają dodatkowe emocje. Na Wielkiej Krokwi w Zakopanem odbędzie się bowiem nietypowy konkurs pod nazwą Red Bull Skoki w Punkt. Weźmie w nich udział pięć czteroosobowych drużyn, które oddadzą po osiem skoków, a zwycięży ta drużyna, której suma odległości skoków będzie najbardziej zbliżona 1000 metrów. Drużyny będą prowadzone przez żywe legendy skoków narciarskich: Adama Małysza, Martina Schmitta, Gregora Schlierenzauera, Thomasa Morgensterna i Andreasa Goldbergera. Składy drużyn będą wyglądały następująco:
Team Małysz: Paweł Wąsek, Domen Prevc, Tate Frantz, Ryoyu Kobayashi
Team Schmitt: Dawid Kubacki, Anze Lanisek, Stephan Embacher, Andreas Wellinger
Team Morgenstern: Aleksander Zniszczoł, Kacper Tomasiak, Alex Insam, Daniel Tschofenig
Team Schlierenzauer: Piotr Żyła, Karl Geiger, Vladimir Zografski, Maciej Kot
Team Goldberger: Jakub Wolny, Timi Zajc, Valentin Foubert, Gregor Deschwanden
Dział: Więcej sportów
Autor:
Maciej Śliwiński – praktykant fundacji: https://fundacjaglosmlodych.org/
Źródło:
Eurosport