Trump twierdzi, że „ma prawo" do osobistych ataków na Kamalę Harris, podczas gdy jego sojusznicy błagają go, aby skupił się na jej polityce
Były prezydent Donald Trump bronił swoich osobistych ataków na wiceprezydent Kamalę Harris. Trump powiedział, że „ma prawo" do takich uszczypliwości, chociaż jego sojusznicy nalegali, aby je złagodził. Bronił swojego podejścia, nawet gdy Harris zyskiwała na popularności.
Zdjęcie: Adam Gray/Getty Images
W czwartek były prezydent Donald Trump bronił swoich ataków na wiceprezydent Kamalę Harris, podczas gdy jego główni sojusznicy błagali go, aby skupił się na swoim przesłaniu w obliczu rosnącej popularności Harris.
– Myślę, że mam prawo do osobistych ataków – powiedział Trump w odpowiedzi na pytanie wspominające o niepokoju wśród niektórych jego sojuszników – Nie mam do niej wielkiego szacunku. Nie mam wielkiego szacunku do jej inteligencji i uważam, że będzie okropnym prezydentem. Uważam też, że bardzo ważne jest, abyśmy wygrali, niezależnie od tego, czy osobiste ataki są dobre czy złe. To znaczy ona na pewno atakuje mnie osobiście, nazwała mnie dziwnym.
Obrona Trumpa miała miejsce podczas chaotycznej konferencji prasowej, która miała być poświęcona głównie gospodarce. Były prezydent mówił przez około godzinę, zanim zaczął odpowiadać na pytania reporterów.
Zapytany, jaka jest jego wiadomość dla Amerykanów zmagających się z zadłużeniem na kartach kredytowych, Trump odpowiedział – Moja wiadomość do nich byłaby bardzo prosta: głosujcie na Trumpa, a my rozwiążemy ten problem. Naprawimy to.
W ostatnich dniach była szefowa kampanii Trumpa, Kellyanne Conway i inni czołowi republikanie nalegali, aby były prezydent skupił się bardziej na polityce i przeszłych stanowiskach Harris, a nie na atakach na jej inteligencję i inne obszary.
– Formuła zwycięska dla prezydenta Trumpa jest „bardzo oczywista" – powiedziała Conway w rozmowie z prowadzącym programu w Fox Business, Larrym Kudlowem, który służył w administracji Trumpa jako dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej –mniej obelg, więcej spostrzeżeń i kontrast polityczny.
Kampania Harris wydawała się niemal podekscytowana perspektywą, że Trump będzie prowadził kolejną konferencję prasową. Od czasu, gdy została kandydatką Demokratów na prezydenta, nie prowadziła rozszerzonej konferencji prasowej.
– Nie jesteśmy pewni, co właśnie oglądaliśmy, i podobnie jest z całą Ameryką – oświadczyła kampania Harris – Ze swojego klubu golfowego dostępnego tylko dla członków, Donald Trump próbował przez ponad 40 minut czytać jakieś papiery, wygłaszając strumień mało znaczących wypowiedzi. To było dość nudne. Sieci telewizyjne przerwały jego przemówienie (z wyjątkiem Foxa, nad którym ma dominację). Następnie Trump odpowiadał na pytania. Niestety, nie przyniosło to poprawy. Zaś w środę, podczas przemówienia w Północnej Karolinie, które miało być poświęcone gospodarce, Trump rozpoczął od naśmiewania się ze śmiechu Harris.
Wcześniej w tym miesiącu Trump kwestionował, czy Harris jest rzeczywiście czarna przed całą grupą czarnoskórych dziennikarzy, co jest przykładem na to, jak powrócił do swojej formy, odwracając się od swojego przekazu. Wielokrotnie też atakował gubernatora Georgii, Briana Kempa, mimo że Kemp go wspierał i próbował odejść od wyborów w 2020 roku. Sondaże pokazują, że Harris zyskuje, gdy Trump się potyka.
W czwartek kampania Trumpa ogłosiła, że Corey Lewandowski, pierwszy z trzech menedżerów kampanii Trumpa w 2016 roku, w jakiejś formie dołączy do kampanii w 2024 roku. Zapytany, czy to ogłoszenie sygnalizuje reorganizację, Trump powiedział, że jego podejście pozostaje takie samo.
– Myślę, że to znak, że chcemy to zakończyć – powiedział Trump.
Dział: Świat
Autor:
Brent D. Griffiths | Tłumaczenie: Emilia Rogowicz – praktykantka fundacji: https://fundacjaglosmlodych.org/praktyki/
Źródło:
https://www.businessinsider.com/trump-kamala-harris-personal-attacks-focus-2024-8