Dojrzewanie - koszmar tworzenia popularnego serialu w przerażających czasach
Od nienawiści w internecie po bycie osaczonym w miejscach publicznych – ogromny sukces telewizyjny staje się coraz większym wyzwaniem. Czy serwis Netflix powinien był ukryć swoich aktorów w bezpiecznym miejscu?
Zdjęcie: Netflix
Ostatni odcinek Dojrzewania w przejmujący sposób pokazuje, jak nagła popularność może zmienić czyjeś życie: obcy ludzie pukający do drzwi, zniszczony samochód, agresywne komentarze w sieci, śledzące spojrzenia podczas zakupów… Ale twórcy serialu sami doświadczyli czegoś podobnego. Na szczęście (miejmy nadzieję) bez przestępczych aspektów, jakie pokazano w fabule.
Autorami serialu są Jack Thorne wraz z aktorem Stephenem Grahamem. Dojrzewanie to poruszająca czteroodcinkowa opowieść o rodzinie Millerów, której życie wywraca się do góry nogami po tym, jak 13-letni Jamie zabija kolegę z klasy, najwyraźniej pod wpływem mizoginistycznych idei ruchu „incel”, które znalazł w internecie.
Współtwórca Jack Thorne, opowiedział o hejcie, z jakim spotkał się w internecie. W rozmowie z czasopismem „GQ” przyznał: „Poszedłem do Channel 4 News i mówiłem o tym, co widziałem, gdzie byłem i dlaczego opowiadamy tę historię. A wszystkie komentarze dotyczyły mojego wyglądu. Ludzie pisali o moim poziomie estrogenu, testosteronu i o tym, jakim jestem mężczyzną.”
Inni członkowie ekipy serialu przyznają, że coraz trudniej jest im normalnie żyć w przestrzeni publicznej – ciągle są rozpoznawani i oceniani. W Los Angeles i Nowym Jorku, gdzie branża filmowa jest bardziej przyzwyczajona do toksycznej strony sławy, aktorzy hitowych produkcji mają ochroniarzy i mieszkają w zamkniętych osiedlach. Tymczasem obsadę Dojrzewania można spotkać w autobusie czy w sklepie, a młodsi aktorzy nadal chodzą do szkoły.
Sukcesy, które zamieniają się w obsesję
Takie reakcje na popularne seriale zdarzają się coraz częściej. W ciągu ostatnich 15 miesięcy podobna sytuacja miała miejsce już trzy razy: w przypadku Mr Bates vs the Post Office (ITV, styczeń 2024), Reniferek (Netflix, kwiecień 2024) oraz Dojrzewanie (Netflix, premiera 13 marca 2025).
Po emisji serialu opowiadającym o niesłusznych oskarżeniach pracowników poczty o oszustwa, (czyli Mr Bates vs the Post Office), niektórzy aktorzy byli wręcz wdzięczni, że w tym czasie kręcili inne produkcje za granicą. Koledzy pisali im wiadomości o tym, jak byli osaczani przez ludzi podczas zakupów czy podróży. Chociaż uwaga widzów była pozytywna – doceniali oni nagłośnienie korporacyjnych nadużyć – to nawet taka popularność może być przytłaczająca.
Z kolei telewizyjna adaptacja solowego spektaklu Richarda Gadda, Reniferek wywołało lawinę dyskusji w mediach i internecie, bo media i użytkownicy serwisów społecznościowych próbowali zidentyfikować pierwowzorów prześladowcy i gwałciciela w sfabularyzowanej historii. Doprowadziło to do sytuacji, w której pewien mężczyzna zgłosił policji, że został błędnie zidentyfikowany, a kobieta publicznie oświadczyła, że wątek prześladowania oparto na jej historii. W 2024 roku amerykański sąd oddalił jej pozew przeciwko Netflixowi o zaniedbanie, ale pozwolił na kontynuowanie sprawy o zniesławienie.
Teraz Dojrzewanie jeszcze bardziej zaostrzyło temat publicznej kontroli, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że serial dotyka tematu brutalnej mizoginii i radykalizacji młodych mężczyzn w internecie. Widzowie współczuli pracownikom poczty i przeżywali dramat komika Richarda Gadda, ale historia 13-letniego zabójcy dotyka czegoś jeszcze bardziej uniwersalnego – rodziców, nauczycieli i uczniów.
Czy Netflix powinien bardziej kontrolować swoje produkcje?
Kiedy wybuchła afera wokół Reniferka, scenarzysta Russell T Davies zasugerował w wywiadzie dla The Times, że coś takiego nie zdarzyłoby się w BBC, gdzie kontrola redakcyjna jest znacznie bardziej restrykcyjna. Chociaż nie ma dowodów na to, że Netflix popełnił błąd w przypadku produkcji Gadda, to komentarz Daviesa odzwierciedla opinię, że platformy streamingowe mogą omijać regulacje, którym podlegają tradycyjne stacje telewizyjne.
Problemem dla BBC może być jednak coś innego, ich największe serialowe hity ostatnich lat nie były wyprodukowane przez nich, tylko przez inne firmy. Może to tłumaczyć, dlaczego Charlotte Moore, dyrektor ds. treści w BBC, niedawno ogłosiła, że odchodzi, aby zająć się produkcją niezależnych seriali.
W przypadku seialu Dojrzewanie Netflix i wytwórnia Plan B (należąca do Brada Pitta) miały dwa obowiązki:
Ochrona aktorów podczas kręcenia scen, szczególnie 15-letniego Owena Coopera (grającego Jamiego), który musiał wielokrotnie odgrywać traumatyczne sytuacje. Z dostępnych informacji wynika, że produkcja zapewniła mu odpowiednie wsparcie.
Zabezpieczenie ekipy po premierze serialu, co wydaje się bardziej problematyczne. Media zawsze chcą rozmawiać z twórcami hitowych produkcji, ale dziwi fakt, że tak młody i niedoświadczony aktor jak Cooper ma aż tyle obowiązków. Podobnie Jack Thorne, którego otwartość może sprawić, że staje się łatwym celem dla dziennikarzy szukających sensacji. Nie jest to jednak wyłącznie problem Netflixa, media również powinny przemyśleć, kogo i w jaki sposób zapraszają do rozmów oraz jak prezentują swoje materiały.
Fikcja to niebezpieczna sprawa
Przyzwyczailiśmy się myśleć o sztuce jako o czymś „miękkim” i bezpiecznym, czymś, co daje wytchnienie od ciężkich tematów politycznych czy sporów sportowych. Ale w rzeczywistości kultura często odbija rzeczywiste wydarzenia i staje się polem do walki ideologicznej. Fikcja jest niebezpieczna.
W zeszłym roku publiczność oglądająca Skrzypka na dachu w Regent’s Park (Londyn) musiała przechodzić przez wzmożoną ochronę, ponieważ był to spektakl z żydowską obsadą. Producent teatralny powiedział mi ostatnio, że zrezygnował z wystawienia sztuki o neonazistach po otrzymaniu ostrzeżenia, że może to być niebezpieczne dla widzów i aktorów. A teraz aktorzy z serialu telewizyjnego muszą prosić o to, by zostawiono ich w spokoju.
W przyszłości producenci będą musieli dokładniej przemyśleć, jak chronić twórców przed medialnym szumem i niebezpieczeństwami w codziennym życiu, które Dojrzewanie tak trafnie zobrazowało.
W przypadku globalnych premier Netflixa, które sprawiają, że ich gwiazdy stają się rozpoznawalne na całym świecie, być może jedynym rozwiązaniem będzie udanie się do metaforycznego lub rzeczywistego „bezpiecznego domu” w momencie rozpoczęcia emisji. Zwłaszcza jeśli serial porusza kontrowersyjne tematy, warto zalecić aktorom, by nie publikowali postów i nie śledzili mediów społecznościowych – szczególnie jeśli są młodzi lub wrażliwi.
Świetny serial to odbicie społeczeństwa, ale w serialu Dojrzewanie ludzie zobaczyli w tym lustrze coś naprawdę przerażającego.
Dział: Wiadomoci
Autor:
Mark Lawson | Tłumaczenie: Martyna Frańczak — praktykantka fundacji: https://fundacjaglosmlodych.org/praktyki/