„Nie wiem, jak to powiedzieć”. Tak, doskonale wiemy, jak to powiedzieć
O tym mowa w artykule redakcyjnym numeru „Elle”, który jest w sprzedaży od 13 marca 2025 roku.
Zdjęcie: Gray Sorrenti dla magazynu „Elle”
„Nie wiem, jak to powiedzieć”, chwila reakcji rozmówcy i potem kolejna seria „nie wiem, jak to powiedzieć” – i tak bez końca. Nawet w najbardziej inteligentnych i błyskotliwych rozmowach to wtrącenie się pojawia i mnie rozprasza. To takie małe obsesje, odwrotne tiki uwagi: czekam na moment, w którym osoba przede mną powie „nie wiem, jak to powiedzieć”, za każdym razem mnie zaskakując, bo potem, tłumacząc się, doskonale potrafi wyrazić to, co chce powiedzieć. Mógłbym podać tysiąc takich przykładów, ale na pewno moja uwaga na te wtrącenia rośnie. A moja cierpliwość się pogarsza.
Czy naprawdę „nie wiemy”, jak powiedzieć coś, co jest tak pilne do opowiedzenia? Czy naprawdę musimy przyczepić się do jakiegoś „powiedzmy” w momencie, gdy już mówimy? W dowolnym czacie prawie nigdy nie napisalibyśmy „nie wiem, jak to powiedzieć”, bo dajemy sobie czas na napisanie bezpośrednio tego, co myślimy i chcemy przekazać. W mailach może krążymy wokół tematu, zanim osiągniemy pożądany poziom szczerości, ale zostawiamy te wtrącenia na rzecz kilku dodatkowych znaków interpunkcyjnych. W dowolnym scenariuszu filmowym głęboki oddech znaczy więcej niż wiele „nie wiem, jak to powiedzieć”. W piosence jesteśmy gotowi zaakceptować najbardziej przereklamowana rymowankę świata, ale nigdy „nie wiem, jak to powiedzieć”.
Pytanie brzmi: skoro doskonale wiemy, jak powiedzieć pewne rzeczy, i czekamy na odpowiedni moment, aby to zrobić, to czy nie powinniśmy po prostu tego powiedzieć? Czy im dłużej czekamy na możliwość wyrażenia swoich myśli, tym jesteśmy bezpieczniejsi? Czy im więcej wtrąceń używamy, tym dłużej czekamy i tym lepiej się czujemy? A może to „nie wiem, jak to powiedzieć” to w rzeczywistości „nie wiem, jak ci to powiedzieć”? Z wahaniem skierowanym do osoby, której nie chcemy urazić lub której szczerze chcemy wyznać nasz sekret lub niepokój?
„Nie wiem, jak to powiedzieć” często przypomina mi „wiem bardzo dobrze, jak to powiedzieć i chciałbym to wykrzyczeć całemu światu”, ale być może jako wtrącenie byłoby to zbyt zdradzające. Nie mam ust i muszę krzyczeć – mówi papierowa podkładka, która po zjedzeniu lunchu została pomalowana przez artystę i obecnie wisi w restauracji kilka kilometrów od jeziora Iseo. Plakat z żółtawego papieru, który pomiędzy ironią a koniecznością zarysowuje część tego, co potrafimy bardzo dobrze powiedzieć.
Dział: Publicystyka
Autor:
Manuela Ravasio | Tłumaczenie: Julia Soból — praktykantka fundacji: https://fundacjaglosmlodych.org/praktyki/
Źródło:
https://www.elle.com/it/magazine/a64119778/editoriale-manuela-ravasio-13-marzo-2025/