2022-10-07 17:01:53 JPM redakcja1 K

Protagonistą Wiedźmina 4 powinien zostać bard Jaskier

Uwielbiam zmutowanych łowców potworów. Jednak obsadzenie Jaskra w roli protagonisty byłoby istną muzyką dla moich uszu.

Po stracie niewielkiej ilości wpływów spowodowanej kłopotliwym startem Cyberpunk’a 2077 oraz ograniczeniem popremierowych planów, CD Projekt Red powraca na Kontynent i do swojej ukochanej serii Wiedźmin. Można spodziewać się wielu gier z tej serii, a pierwsza z nich, nazywana przez nas Wiedźminem 4, choć oficjalna nazwa nie została jeszcze ogłoszona, jest już w fazie przedprodukcyjnej. Wciąż pozostaje tajemnicą, możemy się jednak spodziewać kolejnej dawki radosnego ubijania potworów. Ja jednak mam nadzieję na coś odmiennego. Chcę bardowskie RPG.

Gry D&D dały nam model dla bohaterów-bardów i ich przygód, ale z wyjątkiem gier planszowych i ich elektronicznych adaptacji niezwykle mało jest gier, które umożliwiają zostanie gwiazdą popu z krainy fantasy. Jeszcze mniej jest takich, które próbują uchwycić doświadczenie bycia wędrownym pieśniarzem, podróżującym wraz z poszukiwaczami przygód zajętymi ubijaniem smoków oraz ratowaniem wiosek w potrzebie.

(fot. CD Projekt)

 

Możliwość zagrania w grę RPG, w której nie wcielam się w obdarzonego super mocami typowego herosa, a raczej osobę postronną, która mu towarzyszy i zwyczajnie próbuje przeżyć, strojąc przy tym swoją lutnię, ma dla mnie największy urok. Wolę stosować podstęp, przebiegłość i znakomity repertuar popularnych melodii od surowej siły. Chcę zagrać postacią przypominającą typowego NPC-a. Głównie z tego powodu zgadzam się na zostanie Mistrzem Gry podczas kampanii D&D.

Dlatego tak świetnie bawiłem się grając w Kingdom Come: Deliverance. Zaczynasz jako syn kowala, jesteś kompletnie zagubiony, a kiedy w końcu zostajesz rycerzem i angażujesz się w wojnę i politykę, zawsze jesteś tylko podwładnym, zwyczajną osobą, która próbuje nie zajść szlachcie za skórę. W gatunku tak mocno skupionym na gromadzeniu siły i wpływów, szansa wcielenia się w jedną z najmniej znaczących osób staje się dziwnie intrygująca.

Dużo bardziej prawdopodobne jest, że w Wiedźminie 4 zagramy jako Ciri lub przynajmniej inny wiedźmin. Zwiastun potwierdził istnienie nowej szkoły wiedźmińskiej ze szczególnym upodobaniem do rysi, do której prawdopodobnie należeć będzie protagonista. Zatem moje marzenia raczej zostaną zniweczone. W serii występuje jednak postać, która byłaby świetnym, a nawet wyjątkowo nieszablonowym, muzykalnym bohaterem. Jest nim bard Jaskier.

(fot. CD Projekt)

Jaskier towarzyszy Geraltowi podczas wielu wypraw, gdy on poluje na potwory, a Jaskier szuka inspiracji do kolejnej ze swoich piosenek. W growej trylogii większość czasu spędza w karczmach, jednak w książkach i adaptacji Netflix’a staje się bardziej zaangażowany. Zdecydowanie częściej ukrywa się przed niebezpieczeństwem niż próbuje się z nim zmierzyć, co po tak wielu walkach, w których beztrosko wymachiwałem mieczem, wydaje się być interesującym sposobem na granie w RPG-a.

Jaskier prawdopodobnie potrafiłby podjąć walkę, o ile byłoby to absolutnie konieczne. Jest w dobrej formie, widział sporo karczmarcznych bójek i wściekłych małżonków. Ale jako bard powinien trzymać się raczej na uboczu. D&D pokazuje w jaki sposób to może działać, kiedy jego porywające utwory inspirują sojuszników. Styl walki Geralta wymagał taktycznego myślenia, prowadzenia badań i wykorzystywania alchemii do eliminowania potworów. W przypadku Jaskra, jego repertuar mógłby wywoływać różne efekty, których optymalne użycie zależałoby od konkretnej sytuacji: piosenki dodające odwagi przyjaciołom, straszliwe limeryki dezorientujące wrogów, czy kołysanki usypiające potwory.

Nieuczestniczenie w walce pozwoliłoby Jaskrowi lepiej określić sytuację na polu bitwy, dzięki czemu mógłby przyjąć rolę dowódcy, który kieruje agresję swoich towarzyszy w kierunku największego zagrożenia. Mógłby również działać jako łotrzyk, skradając się po peryferiach i zastawiając pułapki lub też jako uzdrowiciel. Bard może się przydać na wiele sposobów.

(fot. CD Projekt)

Jest całe mnóstwo już istniejących mechanik, które by tu działały, ale też mnóstwo nowych systemów, które można na tę okazję zaprojektować. Na szczycie mojej listy znajduje się narzędzie do tworzenia piosenek. Jako podstawa może posłużyć system alchemii z Wiedźmina, w którym mieszasz składniki i tworzysz potężne eliksiry. Tutaj za składniki mogłyby posłużyć tekst czy tempo utworu. Te melodie mogłyby się przydać również poza polem bitwy. Wiedźmini zarabiają poprzez zabijanie potworów, a bardowie śpiewają, żeby mieć za co zjeść kolację. Zabawianie hałaśliwego tłumu w karczmie mogłoby być ciekawą, powtarzającą się mini gierką. Zaczaruj gości swoją muzyką, a dostaniesz pokaźną sakiewkę złota. Jeśli jednak spróbujesz nilfgaardzkiej pijackiej piosenki w redańskiej tawernie, prawdopodobnie wywołasz burdę.

Zagranie jako Jaskier, lub inny bard, pomogłoby również w ominięciu części porównań między sequelem oraz Wiedźminem 3, które prawdopodobnie okażą się jego główną przeszkodą. Ostatnia przygoda Geralta jest jedną z najlepszych gier RPG, jakie kiedykolwiek powstały. Jest obdarzona protagonistą, którego wszyscy wydają się uwielbiać. Nie jestem jednak przekonany, czy nowy wiedźmin, lub nawet Ciri, są w stanie dorównać dziedzictwu naszego Geralta. Lepiej byłoby spróbować czegoś nowego i pójść w innym kierunku.

Nie mam na to wielkich nadziei, ale skoro planowane są więcej niż jedna nowa gra o wiedźminie, być może moje marzenie będzie miało okazję się ziścić. 

Autor:
Fraser Brown | Tłumaczyła Karolina Kaczor

Żródło:
https://www.pcgamer.com/the-witcher-4s-protagonist-should-be-dandelion-the-bard/

Kontakt
redakcja@pressglobal.pl
kontakt@pressglobal.pl
Developed by Fundacja na Rzecz Promocji i Rozwoju „Głos Młodych” and Marcin Larek ⓒ 2022 Pressglobal.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.