2024-06-08 00:14:35 JPM redakcja1 K

Ponad połowa świata nie może swobodnie wypowiadać swojego zdania, wynika z raportu

Gwałtowny wzrost liczby osób znajdujących się w kryzysie wolności słowa, podczas gdy autorzy są szczególnie zaniepokojeni pogorszeniem sytuacji w Indiach pod rządami Narendry Modiego.

Protest studentów przeciwko nalotom na domy dziennikarzy i pisarzy należących do platformy informacyjnej w Nowym Delhi, Indie, październik 2023 r. Zdjęcie: Getty Images

Według nowego raportu na temat wolności słowa, połowa światowej populacji nie może swobodnie wyrażać własnego zdania. W swoim rocznym raporcie grupa rzeczników Article 19 stwierdziła, że liczba osób stojących w obliczu „kryzysu” wolności słowa i informacji była najwyższa w tym stuleciu po gwałtownym wzroście z 34% w 2022 r. do 53% w 2023 r. „W żadnym momencie w ciągu ostatnich 20 lat tak wielu ludziom nie odmówiono korzyści płynących z otwartych społeczeństw, takich jak możliwość wyrażania opinii, dostęp do wolnych mediów czy udział w wolnych i otwartych wyborach”- powiedział dyrektor wykonawczy Article 19, Quinn McKew. Autorzy raportu byli szczególnie zaniepokojeni pogorszeniem sytuacji w Indiach w ciągu ostatnich 10 lat pod rządami premiera Narendry Modiego, zmieniając klasyfikację z „ograniczonej” na „kryzysową”. Etiopia również została ponownie sklasyfikowana jako znajdująca się w „kryzysie”, podczas gdy osiem innych krajów również odnotowało spadek wolności w ubiegłym roku, w tym Burkina Faso, Senegal i Mongolia. „Naruszenia wolności mają miejsce każdego dnia i na całym świecie, gdy przywódcy odbierają nasze wolności jedna po drugiej. Wielu z nich robi to poprzez subtelne zmiany polityczne przedstawiane rzekomo w imię „bezpieczeństwa publicznego”, „moralności” lub „bezpieczeństwa narodowego” – coraz bardziej zacieśniając sieć, aż nie ma w niej już miejsca na wzięcie oddechu”- powiedział McKew. 

Raport uznaje kraj za znajdujący się w kryzysie, gdy wolność słowa i informacji są na najgorszym poziomie, a obywatele nie mogą swobodnie wyrażać siebie lub wyrażać sprzeciwu bez kary, a media są cenzurowane i atakowane. W Kaszmirze, jednym z regionów na świecie, w którym dziennikarze opisywali ostre represje wobec ich zdolności do pracy - w tym odbieranie paszportów i zakazy opuszczania kraju - jedno ze źródeł powiedziało: „Myślę 10 razy, zanim udam się w jakieś konkretne miejsce ze względu na moją tożsamość - jako muzułmanina i dziennikarza. Nawet nie wspominam, że jestem Kaszmirczykiem – to już zupełnie inny poziom”. Powiedzieli, że obawiają się ataków ze strony hinduskich nacjonalistów. „Muzułmańskiemu reporterowi bardzo trudno jest teraz udać się do narażonych miejsc” - powiedzieli. Źródło podało, że władze odebrały im paszporty, co oznacza, że nie mogą już podróżować w celach sprawozdawczych lub szkoleniowych. „To było przytłaczające”, odparli. „Straciłem dużo z mojej pracy. Moje możliwości zmniejszyły się tak bardzo, że czasami czuję, że chcę odejść z dziennikarstwa”. Podczas gdy Article 19 ubolewali nad stanem wolności słowa na całym świecie, wyniki raportu przyniosły nadzieję na poprawę sytuacji w Brazylii od czasu odsunięcia od władzy Jaira Bolsonaro, klasyfikując kraj jako „otwarty” po tym, jak wcześniej określono go jako „ograniczony”. Maria Trajan z Article 19 Brazil powiedziała: „Przykład Brazylii daje nam nadzieję, że zmiana jest możliwa. Ale to także przypomnienie, że prawa i wolności nigdy nie mogą być brane za pewnik - praca na rzecz zagwarantowania, wzmocnienia i poprawy praw musi być zawsze kontynuowana”. 

 

 

 

Dział: Świat

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.


INNE WIADOMOŚCI


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE