2024-05-29 19:54:19 JPM redakcja1 K

Na krawędzi wojny nuklearnej: wywiad Fidela Castro z BBC

W 1961 r. kubański przywódca rewolucji Fidel Castro rozmawiał z BBC o swojej reformie rolnej – uchwalonej w tym tygodniu w 1959 r. – i o tym, jak pragnął pokoju. Ale był to początek nakręcającej się sytuacji między USA a Kubą, która popchnęła świat na skraj katastrofy.

Fidel Castro ogłasza zwycięstwo po rewolucji, która obaliła Fulgencio Batistę. Zdjęcie: Getty Images

26 czerwca 1961 r. na farmie pod Hawaną Robin Day z BBC Panorama spotkał się z 34-letnim Fidelem Castro, aby porozmawiać o zmianach, które zaszły na wyspie od czasu, gdy przewodził rewolucji mającej na celu obalenie kubańskiego dyktatora Fulgencio Batisty. Castro udawał sympatycznego, choć czasami wymijającego rozmówcę, chcącego zaimponować dziennikarzowi BBC, jak polityka reformy rolnej – którą podpisał nieco ponad dwa lata wcześniej – poprawia życie Kubańczyków, a także jego pragnienie pokojowego stosunku z USA. Niewiele w pozornie miłym wywiadzie wskazywało, jak napięta i niebezpieczna stawała się sytuacja między Kubą a Stanami Zjednoczonymi. Day był jednym z wielu zaproszonych reporterów, a przywódca rewolucji był w optymistycznym nastroju, kiedy podróżowali po wioskach na Kubie.

„To naturalny mówca, który wypowiada nieskończoną ilość słów” – relacjonuje Day, wyznając, że Castro wywarł spore wrażenie, gdy energicznie opowiadał grupie o swojej wizji kraju. „Nie należy go lekceważyć jako wariata czy klauna. Zaimponował nawet reporterowi New York Timesa swoim dowcipem, erudycją i umiejętnościami. Jest obiektem fascynacji, gdziekolwiek się pojawi” – powiedział Day. Castro chciał okazać im swoje wsparcie wśród Kubańczyków i wcześniej zabrał ich do nowego państwowego gospodarstwa rolnego, gdzie tłoczyli się pracownicy plantacji, aby z nim porozmawiać, a on zachęcał dziennikarzy do zadawania im pytań. Dla kubańskiego przywódcy kluczowym celem rewolucji było wzmocnienie pozycji biednych mieszkańców wyspy i poprawa ich warunków życia. Ambicja ta została uosobieniem ustawy o reformie rolnej, którą Castro podpisał w maju 1959 r., obalając wielowiekowe wzorce wyzysku na Kubie. Przed rewolucją ogromne połacie kubańskich ziem znajdowały się w rękach kilku zamożnych rodzin i zagranicznych międzynarodowych firm, takich jak Coca-Cola i United Fruit. Większość Kubańczyków ze wsi pracowała dla nich jako robotnicy, często w opresyjnych warunkach, lub walczyła o przetrwanie jako chłopi na skromnych działkach, podlegając nielegalnym eksmisjom. 

Dlaczego myślisz o wojnie? Myślę, że najlepszą rzeczą dla pokoju jest myślenie o pokoju. Jestem za pokojem – Fidel Castro 

Ta ogromna nierówność ugruntowała biedę na wyspie i zapewniła podatny grunt dla zakorzenienia się ideałów stojących za rewolucją Castro. Ustawa o reformie rolnej zakazała wszelkiej zagranicznej własności ziemi, a gospodarstwa o powierzchni ponad 1000 akrów zostały skonfiskowane. Ziemie te zostały rozdzielone, niektóre zamieniono w gminy państwowe, inne rozdano około 200 000 robotnikom wiejskim, którzy otrzymali tytuły do ziemi. Castro najwyraźniej rozwścieczył nawet własną matkę, konfiskując część rodzinnego majątku w Finca Las Manacas. Castro chciał podczas wizyty prasowej pokazać, jak to prawo, które do dziś pozostaje podstawą kubańskiego modelu rolnictwa, zmieniło na lepsze życie zwykłych Kubańczyków. „Podróżowałeś po Kubie, co widziałeś podczas swojej podróży? Wszyscy pracowali, wszyscy byli szczęśliwi. Czy widziałeś trudności ekonomiczne?” – powiedział do Daya.

Czas napięcia  

Jednak pod pozorną przyjazną atmosferą trasy sytuacja nie mogła być bardziej napięta. Na mocy prawa rząd Castro pokłócił się z Waszyngtonem, a podróż prasową zorganizowano w ramach ofensywy uroku mającej na celu próbę odwrócenia szybko pogarszającej się sytuacji między obydwoma narodami. Nagłe dojście Castro do władzy wywołało głębokie reperkusje na arenie międzynarodowej dla małej karaibskiej wyspy. W szczególności rząd USA był zdecydowanie przeciwny rozwijającemu się na Kubie eksperymentowi socjalistycznemu. Dyktatura wojskowa Batisty, choć skorumpowana, opresyjna i głęboko niepopularna wśród Kubańczyków, była wyraźnie proamerykańska, a reżim był postrzegany jako sojusznik amerykańskich przedsiębiorstw, do których należała większość krajowego przemysłu. „Batista był uważany za drużbę Stanów Zjednoczonych na Kubie, który naprawdę egzekwował prawo na korzyść amerykańskich firm” – powiedział BBC Witness History w 2016 roku kubański dyplomata i uczony Carlos Alzugaray. „Na przykład on i jego gabinet otrzymywali od mafii po 2000 dolarów miesięcznie, aby mogli robić na Kubie, co im się podoba, np. w sprawie kasyn i prostytucji”. Kiedy nowy rewolucyjny rząd objął władzę, znacjonalizował te amerykańskie przedsiębiorstwa bez odszkodowania, usuwając ich ucisk na gospodarkę. W odpowiedzi w 1960 r. Stany Zjednoczone nałożyły embargo handlowe – które obowiązuje do dziś – mając nadzieję, że niedobory i głód zdestabilizują nowy reżim.

In History

„In History” to serial wykorzystujący unikalne archiwum audio i wideo BBC do odkrywania wydarzeń historycznych, które wciąż budzą respekt. Zapisz się na cotygodniowy biuletyn informacyjny.

Kiedy jednak Stany Zjednoczone zamknęły handel z Kubą, rząd Castro zrekompensował to, zwracając się do nowego partnera handlowego, rywalizującego z USA superpotęgi, Związku Radzieckiego. Następnie na początku 1961 roku, sześć miesięcy przed wywiadem dla BBC, Stany Zjednoczone zerwały wszelkie stosunki dyplomatyczne z Hawaną. Kiedy te środki nie doprowadziły do obalenia nowego socjalistycznego rządu, CIA wprowadziła w życie plan, nad którym pracowała od początku 1960 roku. Zatwierdzona przez prezydenta Eisenhowera CIA potajemnie szkoliła i finansowała około 1400 Kubańczyków, którzy uciekli ze swoich domów, gdy władzę przejął Castro. Planowali wylądować te siły inwazyjne w Zatoce Świń, 161 km na południowy wschód od Hawany, wierząc, że zapoczątkuje to powszechne powstanie przeciwko Castro. Nowy prezydent USA, John F. Kennedy, ostrożnie dał projektowi zielone światło.

Okazało się to dramatycznym błędem w obliczeniach, atak zakończył się całkowitą porażką, a najeźdźcy poddali się po niecałych 72 godzinach; ponad 1000 z nich dostało się do niewoli. Nieco ponad dwa miesiące później Castro rozmawiał z grupą dziennikarzy, w skład których wchodzili Amerykanie, doskonale świadomi, że ich rząd aktywnie próbuje go obalić. Ale dla amerykańskich dziennikarzy nie wszystko było takie proste. Castro poddał ich konferencji prasowej o północy, która trwała do 3:15 rano, a następnie rozpoczęła trasę o 6 rano. Trasa celowo obejmowała sceny katastrofalnego ataku w Zatoce Świń – w tym wrak zestrzelonego samolotu B26 dostarczonego najeźdźcom przez USA oraz zrujnowany dom zniszczony przez bombę sił atakujących, który Castro zobowiązał się zachować jako pomnik. Jednak Castro podczas wywiadu bardzo chciał załagodzić coraz bardziej niestabilną sytuację z USA i ustanowić bardziej normalne stosunki. Na pytanie, czy podczas zimnej wojny był neutralny, czy też był sprzymierzony z władzami komunistycznymi. Odpowiedział: „Dlaczego myślisz o wojnie? Myślę, że najlepszą rzeczą dla pokoju jest myślenie o pokoju. Jestem za pokojem”. Stał się bardziej niezobowiązujący, gdy Day zapytał go, kiedy na Kubie odbędą się demokratyczne wybory, mówiąc: „Zapytaliśmy ludzi, a ludzie powiedzieli, że nie chcemy teraz polityki, ponieważ pracujemy”. Wcześniej powiedział BBC News w wywiadzie udzielonym w styczniu 1959 r., że jego zdaniem wybory odbędą się „za mniej więcej 18 miesięcy będziemy mieli wolne wybory – za niecały rok”. Teraz przeformułował pojęcie demokracji, odchodząc od samego prawa do głosowania w wyborach rządowych i skupiając się na pracownikach mających rzeczywistą kontrolę nad swoim codziennym życiem i pracą. 

W latach sześćdziesiątych Castro stawał się coraz bardziej represyjny i nietolerancyjny wobec jakiejkolwiek postrzeganej krytyki 

„Czy wierzycie, że tu nie ma demokracji? Zapewniam, że jest więcej demokracji niż w USA” – powiedział. „Bo tutaj temu, co było robotnikiem, co było chłopem, przeciwstawiła się władza, właściciele ziemscy. Teraz oni organizują swoją pracę, organizują swoją spółdzielnię. Najbardziej wolnym człowiekiem, jakiego można znaleźć we wszystkich Amerykach, jest Kubańczyk.” Jednak pomimo obietnic Castro, na Kubie nigdy nie dojdzie do wolnych i uczciwych wyborów. Castro narzucił już wówczas system jednopartyjny, wysyłając setki ludzi do więzienia jako więźniowie polityczni. W latach sześćdziesiątych stawał się coraz bardziej represyjny i nietolerancyjny wobec wszelkiej postrzeganej krytyki, wraz z eliminacją wolnej prasy i wysyłaniem do obozów pracy przymusowej tysięcy homoseksualistów, dysydentów i innych osób uważanych za „niepożądanych”. Postęp, jaki poczynił Castro, zapewniając wszystkim Kubańczykom bezpłatną edukację i opiekę zdrowotną, został jednocześnie zahamowany przez systemowe represje wobec ich podstawowych wolności. „Dostęp Kubańczyków do usług publicznych, takich jak opieka zdrowotna i edukacja, znacznie się poprawiła w wyniku rewolucji kubańskiej i za to należą się brawa jego przywództwu. Jednak pomimo tych osiągnięć w obszarach polityki społecznej, 49-letnie panowanie Fidela Castro charakteryzowało się bezlitosnemu tłumieniu wolności słowa” – powiedziała Erika Guevara-Rosas, dyrektor Amnesty International na Amerykę w 2016 roku, po śmierci Castro.

Zdjęcie: Alamy Muzeum Wojskowe w Giron na Kubie upamiętnia inwazję w Zatoce Świń w 1961 roku 

Ostatecznie wyjazd prasowy niewiele zrobił, aby zmienić trajektorię, na której oba kraje pozornie były zamknięte. Po niepowodzeniu w Zatoce Świń, pięć miesięcy po wywiadzie dla BBC, prezydent Kennedy zatwierdził Operację Mongoose, tajną kampanię, podczas której agenci CIA i kubańscy wygnańcy przeprowadzili serię sabotaży na przemysł i pola uprawne wyspy, a także próby zamachu na Castro i urzędnicy rządowi. To przekonało kubańskiego przywódcę, że potrzebuje sowieckiego wsparcia i wierząc, że Stany Zjednoczone podejmą próbę kolejnej amerykańskiej inwazji, zgodził się zezwolić Związkowi Radzieckiemu na rozmieszczenie rakiet nuklearnych na wyspie – zaledwie 90 mil (145 km) od Florydy. Decyzja ta doprowadziłaby do konfliktu w sprawie Kuby między dwoma superpotęgami, co doprowadziłoby do kryzysu kubańskiego w 1962 r. i, jak to ujął w 2002 r. były moskiewski korespondent BBC Allan Little, „w ciągu kilku dni przybliżyć świat do wojny nuklearnej niż miało to miejsce wcześniej i później”.

Autor:
Myles Burke | Tłumaczenie: Natalia Stolarska

Źródło:
https://www.bbc.com/culture/article/20240510-in-history-fidel-castro-on-the-brink-of-nuclear-war

Udostępnij
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Treść wiadomości jest wymagana.